Po wojnie - Szmulki

 Statystyki
Przejdź do treści

Menu główne:

Wojna

Szmulki nie miały gospodarza ani podczas wojny ani w wiele lat po wojnie a i dziś chyba "gospodarz" pojawia się tu tylko czasami i chyba ma bardzo słaby wzrok.
Jeszcze pod koniec lat pięćdziesiątych a więc dobre 15 lat po wojnie były nie uprzątnięte gruzowiska po budynkach zbombardowanych we wrześniu 1939 roku!
Jakie były losy ludzi którzy mieszkali w tych budynkach nie mogłem się od nikogo dowiedzieć.
Na Szmulkach wyburzono kilka budynków miedzy innymi po to  aby postawić zupełnie bez sensu i zachowania tradycji i układu ulic kilka paskudnych blokowisk.
Tymi nowymi "nowoczesnymi" klockami poprzecinano istniejące ulice, działajace pod nimi kanały i instalacje - ja bym pomysłodawcom tych rozwiązań dał nagrodę "krasnala przygłupa".

Piszę "po wojnie" a nie "po wyzwoleniu" bo świat nie widział takiego wyzwolenia co to większość "wyzwalanych" była i represjonowana i pozbawiana majątku i pozbawiana własnej historii na korzyść tej pisanej przez "wyzwolicieli".  U mojego kolegi na Łomżyńskiej UB zrobiło w mieszkaniu "kocioł" który trwał 10 dni. Wejść było można tylko wyjść nie i tak przez 10 dni "zgromadzono" 50 osób bo zgarniano wszystkich i tych co przyszli pożyczyć cukier i tych co przyszli po tych co wyszli z domu po cukier.
Jakie warunki zapewniono przez te 10 dni zatrzymanym ludziom?
Nie wiem.

Komunia w Bazylice na ulicy Otwockiej

Druga połowa lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Czasy stalinowskie ledwo co trochę odpuściły ale walka o "dusze" trwała przez wiele lata. Z mizernym skutkiem dla komunistów jak widać na zdjęciach.
Takiego wypełnienia dziećmi Bazyliki to chyba nawet dziś nie ma.

Nie tylko dzieci w sposób widoczny związne były  z kościołem.

Śluby kościelne
Na zdjęciu - ślub kościelny oficera WP w Bazylice 14  stycznia 1959 roku. Nie dość, że brał śłub kościelny to jeszcze wystąpił w mundurze. To było bardzo ryzykowne. Nawet nie wyrzucili z wojska tylko przez kilkanaście lat nie awansował co jak na tamte czasy było wyjątkowo łagodną represją.
Jakie były dalsze losy tej pary?
Wychowali dzieci ale dzieci wyjechały z Polski i nie wrócą. Ich dzieci czyli wnuki zapuszczają korzenie w nowych ojczyznach. Tam chodzą do szkół, tam zdobywają wyższe wykształcenie, tam zdobywają medale i wyróżnienia.




Darmowy licznik odwiedzin
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego